|
TEMATYCZNY SPIS PORAD: PYT. NR 1 Jak pielęgnować w zimie iglaki w pojemnikach na balkonie? PYT. NR 2 Szpalery z jałowców. PYT. NR 3 Żywopłot z berberysa 'Red Rocket' PYT. NR 4 Margaretka na pniu - zasychanie. PYT. NR 5 Co zrobić z małymi cebulkami tulipanów? PYT. NR 6 jak rozsadzić krzew hortensji? PYT. NR 7 Chemiczne usuwanie niepożądanych krzewów.
|
PYT. NR 8 Opadanie igieł sosny. PYT. NR 9 Zakładanie nowego trawnika na miejscu zaniedbanego. PYT. NR 10 Podział starego krzewu hortensji. PYT. NR 11 Krzewy na stanowiska zacienione. PYT. NR 12 Jodła - żółknięcie igieł. PYT. NR 13 Przechowywanie i pielęgnacja margaretki zimą. PYT. NR 14 Zwalczanie ziemiórek u roślinach domowych. PYT. NR 15 Kiedy należy przyciąć żywopłot z tui? PYT. NR 16 Cięcie hortensji bukietowej
|
|
PYTANIE NR 16 Cięcie hortensji bukietowej
Mam pytanie dotyczące cięcia hortensji bukietowych: tniemy nad 4-5 pąkiem nad starym "rozgałęzieniem" czy zawsze, co roku w tym samym miejscu nad 4-5 pąkiem?
ODPOWIEDŹ:
W przypadku hortensji bukietowych wysokość cięcia zależy od tego, jaką formę chcemy uzyskać. Jeśli chcemy prowadzić roślinę w formie niezbyt wysokiego gęstego krzewu, można przeprowadzać cięcie corocznie na wysokości 4-5 pąka nad ziemią. Jeżeli zależy nam natomiast na uzyskaniu formy małego drzewka, można przycinać corocznie nieco wyżej niż w roku poprzednim.
|
|
PYTANIE NR 15 Kiedy należy przyciąć żywopłot z tui
Mam żywopłot z tui.Kiedy go należy przyciąć.Jest już uformowany tylko kiedy przyciąć odrosty. Dziękuję i pozdrawiam.
ODPOWIEDŹ:
W przypadku żywopłotu z roślin iglastych cięcie możemy wykonać wiosną lecz przed rozpoczęciem wegetacji roślin (obecnie jak najszybciej) lub latem, lecz nie później niż do połowy sierpnia. Cięcie po tym terminie może spowodować niedostateczne zdrewnienie pędów przed zimą co zwiększy prawdopodobieństwo przemarznięcia roślin. Jeżeli wykona Pan cięcie wiosenne, najprawdopodobniej niezbędne będzie wykonanie powtórnego cięcia latem, by wyrównać bujny odrost. Proszę pamiętać, że tniemy tylko odrost,nie część zdrewniałą. Warto również pomyśleć o wiosennym nawożeniu.
12.03.2012r.
|
|
PYTANIE NR 14 Zwalczanie ziemiórek u roślinach domowych.
Pozwalam sobie pisać do Pani ponieważ już raz mi Pani pomogła w innym problemie. Otóż w moim kilkunastoletnim papirusie wylęga się niezliczona ilość maleńkich muszek, które uprzykrzają niewiarygodnie życie i których nie jestem w stanie sama zlikwidować. Proszę mi podpowiedzieć którym z dostępnych na rynku środkiem mogłabym skutecznie zadziałać i pozbyć się problemu. Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
ODPOWIEDŹ:
Dla pewności - rozumiem, że te czarne muszki (mają długie nogi i około 3mm długości) latają w okolicy roślin i są bardzo ruchliwe? (zwłaszcza jak poruszy się ręką w okolicy roślin). Jesli tak to są to ziemiórki - muszki nie żerują na roślinach, ale składają jaja więc też lepiej się ich pozbyć. Można je wyłapać za pomocą żółtych tablic lepowych ustawionych w pobliżu roślin.
Roślinom bezpośrednio szkodzą larwy ziemiórek. Jeśli jest ich mało rozkładają martwą materię, ale jeśli jest ich dużo zaczynają podgryzać młode korzenie, przez co rośliny zasychają i obumierają. Może Pani wyjąć trochę ziemi z doniczki i poszukać beznogich, białych larw (z prześwitującym, brązowym układem pokarmowym) i czarną głową; długość około 7 mm - wątpliwej urody...). Najlepiej się czują w wilgotnym podłożu - dlatego zasiedliły papirusa, który praktycznie cały czas stoi w wodzie.
Obecnie do ich zwalczania jest przeznaczony jeden preparat: NOMOLT. Można nim zarówno opryskać jak i podlać rośliny 2-3 razy co 7-10 dni. Można również stosować doglebowe pałeczki owadobójcze, lub najpierw zastosować Nomolt, a później stosować pałeczki jako profilaktykę. Proszę dla pewności podlać również rośliny z najbliższego sąsiedztwa.
12.12.2011r.
|
|
PYTANIE NR 13 Przechowywanie i pielęgnacja margaretki zimą.
Witam, posiadam margaretkę na pniu, chciałbym się dowiedzieć jak ją przechowywać na zimę oraz jak ją przyciąć?
ODPOWIEDŹ: Margaretka (Argyranthemum frutescens) jest byliną niezimującą w gruncie, dlatego też na zimę (przed przymrozkami) należy przenieść ją do widnego pomieszczenia o temp. około 10-15oC. Przycięcie zaraz po przeniesieniu do pomieszczenia nie jest konieczne - chyba, że roślina jest bardzo wybujała, straciła formę bądź jest ogólnie w złej kondycji - wtedy pędy można skrócić mniej więcej o połowę. Radykalne cięcie wykonujemy około połowy stycznia - wtedy wszystkie pędy skracamy nawet do 1/3 długości (2/3 ścinamy). Jeśli margaretka ma już mocno rozrośniętą koronę pędy można przyciąć o połowę. Dzięki cięciu roślina lepiej się rozkrzewi i rozrośnie. Również w styczniu/lutym warto ją przesadzić w świeże, żyzne podłoże, a po trzech tygodniach od przesadzenia rozpocząć zasilanie - początkowo wystarczy raz na 2-3 tyg. Jak pielęgnować margaretkę wiosną i latem opisujemy w odpowiedzi na PYTANIE NR 4, a także w naszym katalogu roślin.
2.11.2011r.
|
|
PYTANIE NR 12 Jodła - żółknięcie igieł.
Mam pytanie o jodłę 'Oberon'. Dolne igły robią się żółte, czy można coś zrobić? Moja jodła została posadzona na początku lipca, ma około 60 cm. Jest na stanowisku dosyć słonecznym i pochyłym. Zółte igły zaczeły się pojawiać we wrześniu i na razie są tylko w dolnej części, po dotknięciu obsypują się. Dawałam jej nawóz jesienny do iglaków - może niepotrzebnie? pozdrawiam, Małgorzata
ODPOWIEDŹ: Nawóz jesienny (zastosowany w odpowiedniej dawce) nie zaszkodzi Pani jodle - wręcz przeciwnie, pozytywnie wpłynie na jej zdrowotność. Przyczyna żółknięcia igieł może być fizjologiczna np.: na skutek przesuszenia, albo zbyt wilgotnego podłoża. Może to być również choroba grzybowa - trudno mi to precyzyjnie określić nie widząc rośliny. Kilkuletnie jodły mogą pyć porażane przez patogena osutki. Igły w dolnej części rośliny wówczas żółkną, pojawia się na nich charakterystyczny, poprzeczny pasek oddzielający zdrową tkankę od chorej. Chore igły opadają. Październik to jeszcze dobry termin na wykonanie oprysku. Można zastosować preparat Polyram 70 WG, Topsin M 500 S.C., lub Dithane NeoTec 75 WG. Na wiosnę proszę obserwować roślinę - czy wypuszcza nowe przyrosty, czy choroba nie zwiększa swojego zasięgu.
13.10.2011r.
|
|
PYTANIE NR 11 Krzewy na stanowiska zacienione.
Proszę o poradę - od strony północnej przy ścianie rośnie irga. Niestety jest w złej kondycji. Chciałabym kupić coś nowego na to jej miejsce. Proszę mi doradzić, jakie krzewy możecie Państwo mi zaproponować. Dziękuję z góry za pomoc.
ODPOWIEDŹ: Od strony północnej z krzewów liściastych dobrze będzie rósł: jaśminowiec, żylistek. Z bardziej efektownych krzewów może być hortensja - polecam zwłaszcza hortensję bukietową lub krzaczastą (są mniej wymagające od h. ogrodowej). Mogą być również krzewy zimozielone: bukszpan (bardzo wolno rośnie), kalina sztywnolistna, a także rododendrony (wymagają kwaśnej ziemi i zacisznego stanowiska). Można też posadzić zadarniającą, zimozieloną krzewinkę - runiankę, albo barwinek - płoży się, również bardzo dobrze zadarnia. Można nimi podsadzić wyższe krzewy. Z roślin iglastych może tam rosnąć cis lub choina kanadyjska. Zdjęcia i opisy wymienionych roślin znajdzie Pani na naszej stronie w KATALOGU ROŚLIN.
5.10.2011r.
|
|
PYTANIE NR 10 Podział starego krzewu hortensji.
Mam stare b.duże hortensje.Nie chcę rozmnażać za pomocą młodych zielonych pędów. Chcę rozdzielić je przez podział korzeni. Czy mogę to zrobić teraz czy muszę czekać do wiosny? Dziękuję za poradę i pozdrawiam.
ODPOWIEDŹ: Rozumiem, że mówimy o hortensjach ogrodowych? Jeśli o nie chodzi, to rozdzielenie ich jesienią jest nieco ryzykowne, ponieważ nie są one w pełni odporne na mróz, a każde naruszenie bryły korzeniowej zwiększa ryzyko ich przemarznięcia. Należałoby je wówczas dobrze okopać na zimę. Bezpieczniej poczekać do wiosny. Poza tym jeśli są to juz bardzo stare krzewy, to są również mocno zdrewniałe, co również może utrudniać przyjęcie się roślin po takim podziale. Dlatego też proponowałabym metodę bezpieczniejszą, którą są odkłady poziome - należy przygiąć do ziemi pęd (można kilka), przymocować go szpilką z drutu i przysypać w środkowej części ziemią, aby roślina się ukorzeniła. Wiosną, kontrolujemy sytuację i odcinamy ukorzeniony już pęd. Ten sposób rozmnażania jest dość prosty a przede wszystkim bezpieczny. Więcej informacji o wymaganiach i pielęgnacji hortensji jest zawartych w naszym filmiku na You Tube i w artykule. Pozdrawiam.
26.09.2011r.
|
|
PYTANIE NR 9 Zakładanie nowego trawnika na miejscu zaniedbanego.
Witam! mam pytanie odnośnie pielęgnacji trawnika, a konkretnie chodzi o park przy pałacu, który przez kilka lat był zaniedbany, chcemy założyć nowy trawnik, czy wtedy wystarczy przekopać i na tej ziemi zasiać nową trawę, czy trzeba zdjąć całą darń? z góry dziękuję za odp.
ODPOWIEDŹ: Witam, jeśli jest to trawnik, o który nie dbano przez kilka lat to samo przekopanie go niestety nie wystarczy. W tym czasie mogły się na nim rozrosnąć chwasty trwałe m.in: mniszek pospolity, perz, koniczyna. Przekopanie nie zniszczy ich - wręcz przeciwnie, pobudzi do intensywniejszego wzrostu. Należy wówczas zdjąć starą darń, przekopać teren, poczekać aż pojawią się chwasty (odrastające z pozostałości korzeni i kłączy) i zastosować herbicydy np: Roundup. Dopiero wtedy można zacząć przygotowywać podłoże do wysiewu (teraz ta ziemia może być wyjałowiona) - może to być warstwa gotowego podłoża pod trawniki lub ziemia ogrodnicza o pH od 5,5-6,5.
9.09.2011r.
|
|
PYTANIE NR 8 Opadanie igieł sosny.
Witam, kupiłam u Państwa w maju krzewy sosny górskiej. Wsadziłam je od strony poł-zach wziemię do iglaków. Zauważyłam, że od środka sosna zaczyna żółknąć. Nie widać na niej żadnych robaków. Co powinnam zrobić, aby krzewy się nie zmarnowały? dziękuję, pozdrawiam, AD.
ODPOWIEDŹ: Żółknięcie igieł u sosen we wnętrzu korony jest zjawiskiem naturalnym - igły mają określoną długość życia. W przypadku kosodrzewiny okres ten wynosi około 5-7 lat. Po osiągnięciu tego wieku igły żółkną i opadają. Jeśli przyrosty z ostatnich trzech - czterech lat (liczymy je od wierzchołka pędu) są zdrowe nie ma powodu do zmartwień. Poza tym konary we wnętrzu drzewa stają się coraz grubsze i bardziej zdrewniałe, dociera do nich coraz mniej światła, jest mniejszy ruch powietrza, co również sprzyja opadaniu igieł. Sosny należy oczyścić z żółnących igieł. Aby zasłonić "łysiejące" wnętrze warto regularnie przycinać krzewy, aby się zagęszczały. Wystarczy w tym celu uszczykiwać młode, jeszcze nierozwinięte przyrosty - skracamy je o 1/3 długości. Dla pewności proszę jeszcze raz obejrzeć dokładnie rośliny i zwrócić uwagę, czy nie mają zbyt mokrego, zlewnego podłoża (sosny źle to znoszą). Proszę dokładnie obejrzeć igły - czy nie ma na nich przebarwień, charakterystycznego, żółtego poprzecznego paska, który jest objawem choroby grzybowej - osutki sosen. Ponieważ tegoroczne lato jest deszczowe można wykonać profilaktyczne opryski przeciwo osutce stosując preparaty: Dithane NeoTec 75 WG, Topsin M 500 S.C., Polyram 70 WG.
5.08.2011r.
|
|
PYTANIE NR 7 Chemiczne usuwanie niepożądanych krzewów.
Poszukuje jakiegoś preparatu do wytępienia chorych krzewów wraz z korzeniami. Bardzo bym prosił na odpowiedz na to pytanie czy mogę gdzieś uzyskać tego typu środek i jak jest nazwa tego środka.
ODPOWIEDŹ: Krzewy można zniszczyć przy pomocy środka Roundup. Jest to herbicyd zwalczający wszelkiego rodzaju chwasty. Przemieszcza się z zielonych części do korzeni i roślina ginie. W przypadku krzewów stosuje się go w stężeniu 1:1 czyli 50% wody i 50% środka. Można go zastosować na dwa sposoby: 1. przyciąć niechciane krzewy i polać lub spryskać świeże, niezaschnięte rany po cięciu (żeby preparat mógł przemieścić się z sokiem) oraz pozostałą, zieloną część rośliny. 2. Obficie opryskać ULISTNIONE krzewy. Dla polepszenia efektu można dodać garść siarczanu amonu (nie jest to bezwzględnie koniecznie przy zastosowaniu tak silnego stężenia Roundupu). Trzeba uważać, żeby nie opryskać innych roślin (a nawet trawy), bo oczywiście można je niechcący zniszczyć.
W przypadku chwastów pierwsze efekty działania są widoczne po 7-10 dniach, a zamierają po około miesiącu. U krzewów może to być znacznie opóźnione (czasami widać to dopiero wiosnę-roślina nie "rusza" po zimie). Dla lepszego efektu zabieg można powtórzyć po 2 tyg. Skuteczności tego rodzaju zabiegów sprzyja upalna, bezdeszczowa pogoda.
Roundup jest dostępny w naszym centrum (czy aktualnie jest w sprzedaży można dowiedzieć się telefonicznie).
|
|
PYTANIE NR 6 Jak rozsadzić krzew hortensji?
Mam dość duży krzak hortensji ogrodowej która rośnie (i kwitnie). Chciałbym rozsadzić tzn. część pozostawić, a część przesadzić w inne miejszce. Bardzo proszę o poradę jak i kiedy najlepiej przesadzać.
ODPOWIEDŹ: Rozsadzenie dużego krzewu hortensji może być ryzykowne, ponieważ może być on już mocno zdrewniały - dotyczy to również korzeni. Jeśli jednak ten zabieg jest konieczny, a mógłby Pan odłożyć to nieco w czasie to polecałabym "odcięcie" wiosną tej części, którą chce Pan przesadzić. Wbija się szpadel tak jakby chciał Pan wykopać roślinę, ale się nie podważa. Ze zdrewniałych korzeni powinny wyrosnąć wówczas młode korzenie, dzięki którym krzew łatwiej się przyjmie. Następnej wiosny można już dużo z mniejszym ryzykiem rozsadzić roślinę. Jeśli nie może Pan czekać to można próbować, ale nie jest to łatwe. Co do terminu to radziłabym poczekać do wiosny, ze wzgledu na wrażliwość hortensji na mróz. Należy to zrobić zanim pojawią się liście. Po przesadzeniu trzeba krzew przyciąć pozostawiając 1/3 długości pędów - jedyny przypadek (poza przemarznięciem) kiedy przycinamy hortensję ogrodową. Trzeba zrównoważyć objętość korzeni do objętości pędów. Po przesadzeniu trzeba chronić krzew przed wiosennymi przymrozkami, bo taki pokiereszowany będzie dużo bardziej wrażliwy oraz regularnie podlewać. Z nawożeniem można się wtedy wstrzymać do następnej wiosny. Podłoże powinno być żyzne, lekko kwaśne - możne być mieszanina kompostu z kwaśnym torfem, albo gotowe podłoże dla kwaśnolubnych. Więcej informacji na temat uprawy w ARTYKULE i FILMIKU.
|
|
PYTANIE NR 5 Co zrobić z małymi cebulkami tulipanów?
Mam dużo malych i maleńkich cebulek tulipanów, co pani radzi, wyrzucić czy wysadzić (zajmą duzo miejsca, którego mi brak) kiedy małe zakwitną, za ile lat? Sąsiedzi też nie chcą, bo każdy chce duże, mam różne kolory. Proszę o poradę wyrzucić czy nie ?
ODPOWIEDŹ: Skoro są to maleńkie cebulki to prawdziwą pociechę będzie Pani z nich miała za dwa lata. Mogą oczywiście zakwitnąć wcześniej, ale będą to drobne kwiaty. Jeśli zdecyduje się Pani jednak na wysadzenie, to w przyszłym roku nie musi ich Pani wykopać - niech sobie rosną. Za to następnego lata trzeba będzie je już wykopać i posadzić we wrześniu. Okazałe kwiaty można uzyskać z cebul o obwodzie przynajmniej 8-9 cm. Z 12 cm są piękne. Jeśli ma Pani mało miejsca to może warto przesortować cebule i zostawić tylko te największe, zdrowe, o ciekawej kolorystyce kwiatów. Proszę je posadzić dość rzadko, żeby mogły się rozrastać. Warto też je zaprawić.
|
|
PYTANIE NR 4 Margaretka na pniu - zasychanie.
Mam pytanie. 2 miesiace temu kupiam margaretke na pniu. Jak bylo pow. 10 stopni do dałam ją do ogrodu. Od pewnego czasu zaczęła mi od spodu cała schnąc, nowe pąki również zaczęły schnąć. Co mam z nią teraz zrobić? Proszę o poradę. Pozdrawiam.
ODPOWIEDŹ: Nie wiem jak ją Pani pielęgnuje więc podpowiem co powinno się robić, bo może tu tkwi problem. Margaretki zazwyczaj są sadzone w podłoże torfowe - jest ono dość jałowe, podczas uprawy towarowej jest pod stałą kontrolą. Dlatego też po zakupieniu roślinę należy przesadzić w żyzne podłoże (może to być np: ziemia kwiatowa). Po około trzech tygodniach od przesadzenia można rozpocząć umiarkowane nawożenie (raz w tyg. nawozem do roślin kwitnących). Wymaga regularnego i dość obfitego podlewania - źle znosi przesuszenie, i nieregularne podlewanie (może wtedy zasychać). Stanowisko powinno być słoneczne. Należy również regularnie usuwać przekwitające kwiaty, aby utrzymać ciągłość kwitnienia. Proszę jeszcze obejrzeć dokładnie całą roślinę, czy nie ma na niej szkodników, albo np: jakiegoś nalotu grzybowego. Żeby ją trochę podratować proszę ją dokładnie oczyścić z zaschniętych liści, a zasychające pędy przyciąć do zdrowego miejsca. Można również opryskać ją BIOSEPTEM - jest to całkowicie bezpieczny środek grzybobójczy zawierający wyciąg z grapefruita, który jednocześnie wzmacnia roślinę.
|
|
PYTANIE NR 3 Żywopłot z berberysa 'Red Rocket'
Bardzo proszę o poradę czy Berberys thunbergii 'Red Rocket' jest odpowiedni na żywopłot od strony południowej, nieosłoniętej, jak wysoki urośnie, i ewentualnie jak gęsto sadzić żywopłot. Z góry dziękuję za odpowiedź
ODPOWIEDŹ: Odmiana berberysa 'Red Rocket' z powodzeniem może być sadzona na wystawie południowej - wpłynie to korzystnie na wybarwienie, nie powinna być "przypalana" przez słońce. Jest odporna na mróz i ma małe wymagania glebowe. Jest to odmiana kolumnowa, dorasta do około 2 m wysokości - można ją oczywiście przycinać na dowolnej wysokości. Zakładając żywopłot może go Pani sadzić w jednym rzędzie lub w dwóch. W tym drugim przypadku krzewy sadzi się na przemian - dzięki temu powstaje zwarty, szeroki pas żywopłotu. Gęstość sadzenia - zazwyczaj sadzi się 3-4 sztuki na 1 metr bieżący (odm. o rozłożystym pokroju można sadzić nieco rzadziej). Jeśli sadziłaby Pani tzw. sadzonki z gołym korzeniem (czyli kopane, nieukorzenione w pojemniku) to wiosną (teraz nie) proszę je nisko przyciąć - na wysokości 20 cm. Dzięki temu sadzonki lepiej się przyjmują i rozkrzewiają. Sadzonki ukorzenione przycina się nieco wyżej, w zależności od ich rozkrzewienia.
26.10.2010r.
|
|
PYTANIE NR 2 Szpalery z jałowców.
Czy jałowce 'Meyeri' i 'Suecica Aurea' nadają sie do utworzenia szpaleru - jeśli tak to w jakich odstępach należy je sadzić?
ODPOWIEDŹ: Wspomiane jałowce różnią się pod względem pokroju - jałowiec 'Suecica Aurea' jest kolumnowy, bardzo ładnie wybarwiony na żółto, ale rośnie wolno - 1 m wysokości osiąga po około 8 latach. Nadaje się do tworzenia szpalerów - oczywiście jeżeli nie zależy Panu na utworzeniu wysokiego żywopłotu w krótkim czasie. Można go sadzić co około 50 cm. Zdjęcie tej odmiany jest w naszym katalogu. Jeśli chodzi o jałowiec łuskowy 'Meyeri' - ma bardzo rozłożysty i nieregularny pokrój, z pewnością nie utworzy jednolitego szpaleru.Najczęściej stosuje się go do nasadzeń w grupach lub pojedyńczo. Sadząc go w rzędzie trzeba mu zarezerwować dużo miejsca - szerokość takiego szpalerumoże osiągnąć nawet do 2 m. Można go oczywiście przycinać. Rozstawa sadzenia - co 80 cm - 1 m lub rzadziej.
26.08.2009r.
|
|
PYTANIE NR 1 Jak pielęgnować w zimie iglaki w pojemnikach na balkonie?
Jak pielęgnować w zimie iglaki w pojemnikach na balkonie, interesuje mnie optymalna metoda chroniąca przed mrozem ?
Proszę o radę, pozdrawiam :)
ODPOWIEDŹ: Jest kilka sposobów zabezpieczenia iglaków na balkonie. W zasadzie wszystkie są skuteczne a wybór metody często zależy od naszych możliwości. Najbardziej istotne jest zabezpieczenie donicy (chronimy korzenie przed przemarznięciem). W tym celu donicę z rośliną ustawiamy w najbardziejzacisznym kącie balkonu i wstawiamy ją do kartonowego pudła, które wypełniamy np: pokruszonym styropianem, liśćmi lub korą. Można zamiast pudła użyć większej donicy. Wygląda to bardziej estetycznie. Do owinięcia donic można użyć również kilku warstw grubej, białej!!! AGROWŁÓKNINY (nie pochłania tak mocno promieni słonecznych jak czarna, dzięki czemu donice nie nagrzewają się i roślina nie rozpoczyna zbyt wcześnie wegetacji) lub FOLII PĘCHERZYKOWEJ. Folii NIGDY nie używamy do bezpośredniego okrywania roślin - mogą się zaparzyć. Ważne jest odizolowanie rośliny od podłogi (zwłaszcza jeśli jest to beton, kafelki itp.)- możemy ją postawić na desce lub na grubym styropianie. Jeśli mamy kilka roślin w oddzielnych donicach można je zestawić ściśle razem i wspólnie zabezpieczyć donice (owinąć lub obsypać).
Zabezpieczenie "zielonej" części iglaków. Iglaki o pokroju stożkowym lub kolumnowym można związać dookoła sznurkiem - żeby nie rozłamywał ich zalegający śnieg. Jeśli rośliny stoją w osłoniętym miejscu i nie będą zasypywane śniegiem, nie ma takiej potrzeby. Zimą warto strząsać śnieg z roślin - gdy lodowacieje staje się ciężki i powoduje zniekształcenia, wyłamywanie itp. (u form kulistych i innych).
Rośliny wrażliwe na mróz (m.in. cyprysiki, żywotniki wschodnie) należy okryć białą agrowłókniną. Pierwszą, cienką warstwą owijamy roślinę po pierwszych, silniejszych przymrozkach, obwiązujemy sznurkiem. Okrycie pogrubiamy przed nadejściem silniejszych mrozów. Tuje, świerki i jałowce zazwyczaj nie wymagają takiego okrycia - chyba, że balkon jest narażony na silne wiatry. Nie zabieramy iglaków na zimę do ogrzewanych pomieszczeń, możemy przenieść do nieogrzewanych z dostępem światła dziennego (nie będą narażone na wiatr i nagłe skoki temperatur).
Ważne jest PODLEWANIE. Najczęsciej o tym zapominamy, a ostatnio zimy bywają często bezmroźne. Iglaki nie wymagają oczywiście w tym okresie codziennego podlewania, ale warto co jakiś czas sprawdzić, czy podłoże nie jest zbyt suche. Często rośliny zasychają, a my myślimy, że zmarzły.
Nie śpieszmy się zbytnio ze zdejmowaniem okrycia. Najbardziej zdradliwe są pierwsze, ciepłe wiosenne dni zaczynają krążyć soki, a potem pojawia się przymrozek i roślina ginie. Zdejmujemy na początek grubszą warstwę, a cienką zdejmujemy gdy temperatura jest w miarę stabilna. Należy kontrolować, czy roślina nie zagrzewa się pod okryciem.
08.09.2009r.
|